Koty - Nowe futerko forumowe :-)
szajka - Śro 15 Lip, 2009 10:45 Temat postu: Nowe futerko forumowe :-) Przepraszam ze ostatnio mało tu jestem, ale tak jakoś.... wzielam sie za siebie i nie mam troszke weny do kompa.
ale nie o tym chciałam
W niedzielę w naszym domu zamieszkała Lola vel. Lolita
wzięta z "pseudohodowli" jako "prawie" syberyjka neva masquerade
wczoraj skonczyla 8 tyg
te obłędne niebieskie oczy....
widzialam oboje rodziców i wyglądali całkiem "rasowo" więc może Lolka nie wyrośnie na jakiegoś cudaka w przyszłości
póki co:
1. w uszach jest świerzb (bo tamta pani wypuszczala kotki na dworek bo cieplo przeciez) dostalismy Atecortin i narazie nic wiecej nie mozna zrobic podobno, dopiero jak do 2 kg dobije to Advocat
2. Vet dała mi próbke RC Weaning i poqwiedziala ze to jest najlepsza karma.... a pocytalam troche i okazuje sie ze RC wcale takie dobre nie są. Najlepszą składem jaką do tej pory znalazlam jest Orijen ale kurcze nei mają przedziału wiekowego, wiec niby nadaje sie dla kociaka i starego kota, to mnie troche nie przekonuje
3. narazie je mieszanke sklepową PerfectFit i RC Weaning, dziś rano dałam jej 95%RC i reszte tego Orijena... bo kupilam na probe 100gram.
4. waży za mało bo powinna ok 600gram a aważy 440, Vetr kazala mi jej dawac 4x10gram ale ona zjada ledwo pół porcji takiej, więc jeden posilek je na 2 razy ... a co za tym idzie zdąży zjesc jedynie 2x10gram a to za mało
jak jeszcze mi cos do glowy przyjdzie to napisze.... póki co od dziecka mialam koty a zachowuje sie jak z noworodkiem
uska3 - Śro 15 Lip, 2009 11:17
Piękna i słodziutka jest
Co do świerzba, to mój kotuś również go kiedyś złapał i wtedy wet zalecił stosowanie przez 5 dni płyn Novoscabin. To dla płyn dla ludzi- działanie przeciwświerzbowe i przeciwbakteryjne, do kupienia w aptekach bez recepty. Codziennie zamaczałam pałeczkę w płynie i czyściłam uszko. Po dwóch tygodniach powtórzyłam czyszczenie ale przez 3 dni. I zniknęło Atecortin to też lek dla ludzi ale zawiera antybiotyk i mojemu kotusiowi pomaga gdy złapie jakiś stan zapalny.
Co mogę jeszcze doradzić, to od malutkiego przyzwyczajaj ją do czyszczenia uszków, po pewnym czasie to polubi( tak jak mój )i nie będziesz miała problemu. Ja czyszczę Otosolem raz na tydzień i gdy nie ma w okolicy jakiegoś chorego kotusia to wtedy Rudolfino ma uszka czyściutkie i różowiutkie, a ma już 8 lat
Niech się zdrowo chowa malutka niebieskooka kruszynka
szajka - Śro 15 Lip, 2009 12:11
dziękuję za radę,
od niedzieli pzekopuję google w poszukiwaniu informacji no i znalazlam tez dobrą opinię o parafinie z olejkiem miętowym, ze jesli jest "standardowy" świerzb to to jest najlepsze do uszu
ale skoro dostalam atecortin (antybiotyk) to moze tam sie cos wiecej dzieje? (niestety weterynarz do przyjemnych nie nalezala i wiele nie mówiła)
czekam teraz na kaske większą to pójdę do lepszego weta (mam na osiedlu taką panią co wszyscy zachwalają i tez tam swoje zwierzaki leczyłam tylko niestety w niedzieel była nieczynna )i zobaczymy co ona powie
czy jesli bylam na pierwszej wizycie w jakims gabinecie i tam założyłam książeczkę to mogę pójśc potem do innego gabinetu i tam kontynuowac opieke nadkotem? bo ta babka szczerze mówiąc jest okropna chamska i wywyższająca się a ja takich ludzi nie lubie
Marzena 43 - Śro 15 Lip, 2009 17:29
Śliczności zawitało na nasze forum pozdrawiam
uska3 - Czw 16 Lip, 2009 08:13
Szajka, oczywiście że możesz iśc do innego wet. Przecież najważniejsze jest zdrówko kotusia Ja, w chwili gdy nie mogli rozpoznać choroby u mojego Rudolfinka ( nerki, białaczka, pasożyty, itp ) zmieniłam trzy razy wet. i wreszcie znalazłam oddalonego o 40 km takiego, który nie szukał sposobu na wyleczenie objawów ale przyczynę tych objawów. Udało się i Rudolfinek teraz jest zdrów a ja raz na pół roku jeżdzę na badania kontrolne. Tak więc, nie przejmuj się tylko bierz maleństwo i idź do polecanego wet.
Pozdrawiam i ślę głaski dla niebieskooczki
szajka - Pon 20 Lip, 2009 13:10
http://galeria.animalia.pl/neva123
a oto nowe fotki Lolki
Marzena 43 - Wto 21 Lip, 2009 12:16
Pięknotka z niej niesamowita A weterynarz powinien miec serce,a nie zawód
Magda2702 - Wto 21 Lip, 2009 16:10
Szajka, oczywiście, że możesz ićś do innego wet, obojętnie kto wystawił książeczkę. Co za brednie, że można leczyć kota ze świerzbu jak będzie miał 2 kg. Moją też niebieskooką "sjamkę" mąż przyniósł jak miała 8 tyg. To były kostki i futrko z uszami zapchanymi świerzbem. Leczenie wet zaczęła od razu. Najpierw czyszczenie, poten dostała krople którymi zapuszczałam uszy dośc obficie. Robiłam to w łazience, bo ten szajs z uszu mogłam zmyć z płytek jak go wytrzepywała. Nie pamiętam tylko niestety co to było. Teraz ma już dziewiąty rok, jest drobna, waży niewiele ponad 3 kg, ale jest odpukać zdrowa. Jedyny problem ma z ząbkami, odkłada się jej kamień i pomimo czyszczenia już 2 ma usunięte. Zmień wet i wszystko będzie ok. Jest cudna!
Ula_K - Wto 21 Lip, 2009 16:57
Sliczna...wyglada prawie jak moj Cezar tylko ze on nie jest kotem syberyjskim. Zreszta mam watpliwosci czy to kotka syberyjska. Niewazne ...sliczna jest i tyle.
Nie wiem jak jest w Polsce z weterynarzami ale wydaje mnie sie ze dziewczyny dobrze Ci radza. Ja mam 2 koty. Czarnego Szwarca z ktorym nie mialam wiekszych klopotow no i wlasnie niebieskookiego Cezara rasy ragdoll, ktory niestey ale chorowal. Miedzy innymi mal tez klopoty z uszami. Zycze Ci znalezienia dbrego wterynarza bo to bardzo wazne dla takiego malenstwa.
szajka - Wto 21 Lip, 2009 19:32
Ula_K ja tez mialam kiedys ragdolla... matko jakie to bydle było
jak go czesalam to moglam rozczesywac ile chcialam a i tak skory nie zobaczylam taki puchacz był. i lubił na ramieniu siadac... hehe, co z tego ze sie nie miescil
a Lolka to jest taka odmiana syberyjczyka zmieszana z syjamem. tzn siersc półdługa w umaszczeniu syjama tu masz opis rasy http://www.kotsyberyjski....pl%2Fonewa.html
u weta byłam. bardoz fajna babeczka, dobrze ze przestalam Atecortin lac po 3 dniach
zamowila mi masc, ale ni huhu nie pamietam nazwy, coś na O i kończy sie na "yl"
za tydzien jak przyjde na odrobaczkowanie to mi da. powiedziala ze ladna, dobrze wyglada, ma jeśc ile chce. wyczyscila ucha, no to sporo wybrala, ja to sie tak boje głęboko grzebac :-/
uska3 - Śro 22 Lip, 2009 07:37
Szajka cieszę się, że poszłaś do innego wet a kotusia jest naprawdę prześliczna , niech rośnie zdrowo
Magda2702 na odkładający się kamień na ząbka bardzo ale to bardzo polecam pastę dla psów i kotów
Mój Rudolfik też 3 lata temu miał czyszczenie ząbków i nawet dwa musiał wet usunąc, przez nawracający kamień ( był chory na nereczki a cały czas ma problem ze struwitami). Od ponad dwóch lat dwa, trzy razy w tygodniu smaruję mu ząbki tą pastą i naprawdę nie ma kamienia. Jeszcze jedna dobra strona tej pasty to taka, że nie trzeba szczotkować , ja nakładam na palec troszkę tej pasty i maźnę mu po ząbkach z prawej a potem z lewej strony. Jak już ma pastę w mordce i ma zamkniętą to rozmasowuję mu poliki aby sie ładnie rozprowadziła, zresztą lubi ta pastę i sam się oblizuje Także polecam z pełną odpowiedzialnością
tutaj można kupić, ale pewnie jest też w innych sklepach
http://www.krakvet.pl/adv...ption=1&x=5&y=9
Magda2702 - Śro 22 Lip, 2009 10:05
Uska, wiem, tylko nie jestem w stanie posmarować jej zębów, ale miałam inną pastę od wet taką w słoiczku. Zresztą nawet podanie tabletki mojej zołzie to horror. Nie wiem jak ona to robi, ale potrafi nas obie / mnie i zaprzyjażnioną wet/ spluć rozpuszczoną na pianę tabtetką. Żadne masowanie pyszczka nie pomaga. Kupię tą paste, którą polecasz. Moze akurat jej posmakuje!
uska3 - Śro 22 Lip, 2009 13:05
Magda, gdyby jednak Twoja kotusia nie chciała tej pasty, to daj znać, ja ją odkupię Mam jedną na zapasie ale i tak będę musiała za jakiś czas kupić, więc nie będzie problemu
szajka - Śro 22 Lip, 2009 13:49
a Lolka mi dzis nie nasikaaaałaaaaa a spala z nami całą noc
ciesze sie jak głupia, odrazu mi sie lepiej dzień zaczął
wieczorem sie wybawila, wrzucilam ją do kuwety,
potem po 4 sie obudzilam to też ją wyniosłam i jeszce dospała z nami do 8 i ją Ł zaniósł w drodze do kuchni, zrobila wszystko co trzeba. i nie nasikała w pościel.
uska3 - Czw 23 Lip, 2009 05:47
no to oby tak dalej i jak to mało człowiekowi do szczęscia potrzeba
głaski dla malutkiej
szajka - Wto 22 Wrz, 2009 09:37
Lolka już zdrowo podrosła.... ale nadal jeszcze z niej dzieciaczek, 3 dni temu skończyła 4 mce
i coraz bardziej mam ochote na drugiego kociaka... żeby jej to gryzienie przesdzło jakby miala sie z kim bawić.
ale moja rodzinka by tego nie przeżyła raczej :-/
Gośka - Pią 25 Wrz, 2009 13:40
Tutaj w Warszawie mają do oddania pięknego rudaska http://kocia_stronka.republika.pl/irysek.html Może reflektowałabyć /Jest taki słodki
szajka - Pią 25 Wrz, 2009 14:09
napisalam maila
matko jaki piękny !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Gośka - Pią 25 Wrz, 2009 14:39
szajka - Pią 25 Wrz, 2009 14:45
jak znam moje szczescie to bedzie nieaktualne.
albo nie wiem
choc z drugiej strony chyba lepiej by bylo bo mnie z domu wyrzucą i bedzie wieeelka awantura :-/
gosias - Pią 25 Wrz, 2009 15:20
szajka, Lola jest prześliczna Łapka od mojej Zuzinki
szajka - Sob 26 Wrz, 2009 18:18
no i niestety, rudzielec poszedł do nowych państwa
a był wprost idealny.... ehh bede szukac dalej.... ale Ł zareagował pozytywnie, i bardzo mu sie podobał kotecek na fotkach, wiec bede szukać
stora - Pon 28 Wrz, 2009 17:48
Czasami warto zajrzeć do schronika, albo puścić pocztę pantoflową...... albo pozostaje tablica ogłoszeń u weterynarz... Pozdrawiam i życzę sukcesów w poszukiwaniach.
szajka - Pon 28 Wrz, 2009 18:05
całe swoje dziecięco-młodzieżowe życie wyciagałam zwierzaki z ulicy, schronisk itp.... teraz mam dzieciaki i nie chcę ryzykować kota z "niewiadomego" źródła.... ale korci mnie żeby pojechac do schroniska.... bo to przecież kot powinien wybrac pana a nie na odwrót.... ale boje sie tej "skrzywionej psyhiki".... miałam złe doświadczenia ze zwierzakami dzikimi i schroniskowymi
uska3 - Wto 29 Wrz, 2009 11:16
Szajka , wędrując po sieci znalazłam blog kobietki, która przygarnęła malutkie kotusie i teraz szuka dla nich domków. Nie wiem skąd dokładnie jest ale może akurat
http://dziergamwiecjestem.blogspot.com/
|
|
|