To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Koty - aluska

alinoe - Pon 25 Maj, 2009 01:59
Temat postu: aluska
witam

zakladam nowy temat, gdyz chce sie podzielic moim malym szczeciem:) - aluska

ala to pierwszy kot z jakim ,na dobra sprawe ,mialam do czynienia. w naszym domu rzadzily psy. mialam tez przygode z papuzkami. i nawet z niechecia myslalm o kotach.
przyznaje , ze jako dziecko kierowalam sie zaslyszanymi stereotypami...
cos sie zmienilo rok temu w moim nastawieniu,chodziaz nie mialam zadnego kontaktu z tymi sworzeniami:)
pomogl los. kolezanka szukala domu dla swojej 6miesiecznej kotki ali, a ja wiercilam juz od jakiegos czasu dziure w brzuchu mojemu milemu Wink , ze chce...
mily wyjechal na kilka tygodni - a ja przynioslam kotke ...hehhe...
miala ciezkie przezycia, bo wiozlam ja w torbie, i aby oszczedzic jej stresu wybralysmy z kolezanka metro - aby bylo szybciej... niestety aluska sie i tak zestresowala halasem

pamietam,kiedy ja przynioslam do domu...
poczatek wrzesnia 2008
wielkie , zdziwione oczyska:)
przez kilkanascie minut nie wychodzila z torby, a kiedy w koncu sie przelamala- myk pod szafe...i kot przepadl!!!
znalazla przejscie z dna do szuflady - nie chciala wychodzic...

alusia stopniowo sie przyzwyczaila, ale dlugo nie pozwalala sie poglaskac. byla bardzo nieufna.teraz kiedy wskakuje na sofe obok mnie , albo czeka na mnie rano pod drzwiami,ja placze ze szczescia Very Happy

przelomem byla jej ruja
boshhhe!!! pojecia nie mialam co to znaczy- kotka ma ruje
nagle alka stala sie przylepka, ktora, o dziwo, kiedy bylam z nia sama byla spokojna,ale diabel w nia wstepowal ,kiedy pojawial sie moj mily i lokator...
kokietka;)
spacery - ogrom bodzcow , ale jak sie kotek bal to wolal nas , albo biegal za nami
wizyta u weterynarza- to dla kazdego zwierzatka stres

mielismy nieco przygod,jako ze jestesmy kocimi laikami Wink , wiele rzeczy nie rozumiemy
i tu tez pomyslalam,ze skoro jest zalozony watek o kotkach , to ja sie bardzo ciesze i bede prosic o rady, jesli mozna Smile

alka swoim zachowaniem, reakcjami ,mialczeniem , oczkami -ona nas zauroczyla!!!
to nasze kochane malenstwo



cdn
napewno! wesoło mi

Marzena 43 - Pon 25 Maj, 2009 09:17

Super kocurka,wierz mi nigdy nie pożałujesz że ją wzięłaś brawo cool cmoknięcie
donka66 - Pon 25 Maj, 2009 10:22

Ślicznotka! Zazdroszczę Ci takiego tygryska hopla
alinoe - Pon 25 Maj, 2009 13:04

nie zalujemy:)
bardzo sie do kotka przywiazalismy
a ja wierce dziure o nastepnego Wink










uska3 - Wto 26 Maj, 2009 10:16

Aluska jest słodka cmoknięcie cmoknięcie a te oczyska cool wielkie i takie kocie .
Widze, że to już bez dwóch zdań członek rodziny Smile
To tak jak u mnie, zawsze miałam psy a od 8 lat mam totusia Rudolfa( to ten rudy a biało czarny to siostrzenicy, ale często przychodzi w odwiedziny hopla, przyjaźń między nimi zagościła od pierwszego spotkania )


Pozdrawiam a Aluśkę pogłaskaj odemnie Smile

alinoe - Śro 27 Maj, 2009 00:48

glaski przekazane! Wink

oj, sliczne te koteczki

ja sie troche boje, bo gdyby udalo sie juz miec jakiegos dodatkowego kotecka, to bylby to maluch
i tu slyszalam, ze poczatki sa trudne
i aluska moze go poczatkowo zupelnie nie akceptowac...

i jeszcze jedna kwestia
aluska ma juz ponad rok
ale ssie koncowke ogonka
jest w tym bardzo zawzieta, i robi to zwlaszcza ,jak ja glaskamy
pytalam o to kolezanke, ktora ma duze doswiadczenie w opiece nad kotkami, ale ona powiedziala, ze jeszcze nigdy sie nie spotkala z czyms takim
dodam tylko,ze dlugo trwalo zanim ona nas polubila, jako ze byla juz spora pannica
a teraz chetnie przychodzi sie poglaskac, aczkolwiek nie pozwala sie brac na rece

a tutaj na spacerze dwa dni temu


uska3 - Śro 27 Maj, 2009 06:16

Ssaniem ogonka się nie przejmuj- tak wyraża swoje zadowolenie.Mój kotuś choć już w sile wieku jest to jak tylko przyjdzie na kolanka zaczyna ssać koszulkę głaskającego a u mojej Mamy kot Kajtuś -lat 16 liże namiętnie wszystko w chwili gdy się go głaska po tylniej części kręgosłupa. Kotki, jak ludzie mają swoje nawyki zebalek
Aluśka jest jeszcze bardzo młoda, więc napewno szybciej zaakceptuje nowego kotka niż starszy kot, zawsze to we dwójkę raźniej gdy nikogo nie ma w domku a ile uciechy dla oczu właścicieli gdy zaczynają się bawić cool. Decyzja o drugim kotku należy do Was a kotusie to już sobie poradzą w zaznajomieniu cmoknięcie

Tutaj jest doskonałe forum o kotkach, mnie bardzo pomogli gdy mój Rudolfik był chory. Wiele informacji specjalistów i posiadaczy kotków.

http://forum.miau.pl/viewforum.php?f=1

alinoe - Śro 27 Maj, 2009 09:25

ooo, dziekuje usko 3 za linka kwiatek dla ciebie
napewno sie przyda:)

ostatnio mamy najazd pchelek, mimo , ze bylam w lutym w tej sprawie u weterynarza
jeszcze dodatkowo w supermarkecie kupowalam jej lek
nastepnie kilka tygodni temu znowuz wizyta u weterynarza
wydalismy majatek!!
nie mamy ogrodu, aluske trzymamy w mieszkaniu, w tym miesiacu wzielismy ja na 2spacery ,
ale poprzednia wlascicielka miala kawaleczek zielonego terenu, a tam krzaczory... i aluska podlapala te czarna plage

gryza i ja i... mnie... a milego nie tykaja ...
gruboskorny??? Wink

przepieram , odkurzam dokladnie
nie wiem co jeszcze mam zrobic
dzisiaj ide kupic spray do dywanow


i takie pytanko jeszcze
chcialabym alke zabierac ze soba do domu, a boje sie latac samolotem
teraz przebywam w uk
nie moglam znalezc w internecie firmy autokarowej , ktora pozwala na przewoz zwierzaczka
moze ktos sie orientuje?

pozdrawiam bye


uska3 - Śro 27 Maj, 2009 13:26

Co do pchełek mogę z czystym sumieniem polecić kropelki Bayer, zakrapia się między łopatki i tyle Smile Naprawdę pomagają -sprawdzone

Na temat przewozu kotusia niestety nic nie umiem poradzić ( ale można podzwonić i zapytać, pewnie jakaś się znajdzie cool )

Pozdrowka i głaski cmoknięcie

ida - Śro 27 Maj, 2009 14:55

Aluśka to szczęściara, nie tylko jest pięknym kotem, ma wspaniały dom, ale i osobistego fotografa (niejedna modelka może jej pozazdrościć).
Taka autokarowa podróż to pewnie wiele godzin jazdy, ciekawe jak Alusia ją zniesie? Nasza kicia przewożona samochodem na odlegołość 100km odchorowuje - aż żal patrzeć. Może najpierw sprawdź jak to wygląda u Ciebie? Szkoda by było ją męczyć przez tyle godzin. Smile

Zdjęcia wspaniałe - jak zawsze Smile

alinoe - Pią 29 Maj, 2009 00:03

witam Very Happy

aaaa... no to nie bede kotka meczyc... bo podroz taka trwa u mnie ok 20godz plus czekanie i przesiadki... razem dluzej niz 24 godziny... a no i dojazd do domu ...
nie , to bedzie dla niej za duzo...

a na pchelki to kupilam cos o nazwie advocat
nie mam zdania
bo niby jest poprawa,ale...

dzieki za rady zebalek



a tu figurka z masy solnej
aluska (to szare;)) i ruffi(to pomaranczowe)
milosc online Wink



pozdrawiamy

Paddington - Sob 30 Maj, 2009 12:59

Piękne Kociaki!!!
Ja pokażę Wam zdjęcie mojej kici- nazywa się Maja i jest znajdą
Tak wyglądała kiedy pierwszy raz wpuściłam ją do domu


Od tamtej pory jest z nami i jest cudowna. Więcej fotek już niedługo

alinoe - Sob 30 Maj, 2009 14:30

czekamy na zdjecia!!!
obejrzymy razem z aluska Smile


wesoło mi





a tu z zycia wziete
Wink




alinoe - Śro 03 Cze, 2009 10:43

witam

dzisiaj mala niespodzianka
maluszki!!!
kolezanka wziela jednego kotka , a jednego biore ja dla znajomego (rudzielca;))
kotek dzielny, dluga podroz przebrnal spokojnie
w nocy za mama nie piszczal
i je za kilka stworzen!!!
wzielabym go , tym bardziej , ze ujal mojego partnera, ale...

aluska go nie toleruje!

...
i chyba to oznacza , ze nie bede mogla przyniesc zadnego innego kotka Sad
a bardzo chcialam

wlkejam chociaz mala sesje z wczoraj , z domku rodzinnego kociaczkow


uska3 - Śro 03 Cze, 2009 19:39

Alinoe , to normalne,że Aluska nie toleruje młodego kotusia przy pierwszym spotkaniu ( przecież to ona jest panią domu ), czasami trzeba kilku tygodni aby kotusie się do siebie przekonały. Czasami bywa jednak tak, że i kotuś może być urodzonym jedynakiem i wtedy nie zaakceptuje innego kota- ale to rzadkość. Jeśi naprawdę chcesz drugiego kotka to trzeba troszkę cierpliwości w ich zapoznawaniu ze sobą.
Trzymam kciuki

alinoe - Czw 04 Cze, 2009 11:31

witam Smile


malutki kotek pojechal do domku,w ktorym go tak wyczekiwali
nowi wlasciciele nie wiedzieli nic o kotku,czy to rudy, czarny, szary... ale marzyli o ryzym kociaku...
i sie spelnilo!!!
heheh

problem z aluska raczej polega na tym,ze ona sie go bala
bardzo
a do tego byla przeciwko nam
obrazila sie na calego, warczala i syczala ,i ja sie jej balam, nawet wspollokator...
a kotek? a on ganial za fredzelkami , wskakiwal do butow... Very Happy

zaraz,gdy pojechal, aluska dlugo siedziala za zaslonka,a pozniej demonstracyjnie poszla do sypialni i schowala sie pod posciel

i obudzila sie juz z rujka!!!!! olaboga
w sumie pol roku od ostatniej minelo...

chcemy kotka, ale ze wyjezdzam na kilka tygodni( zostaje z ala mily i wspollokator), wole miec oko na aluske
i jej zachowanie wzgledem malenstwa
kolezanka powiedziala mi o kotce , ktora ma niedlugo urodzic, wiec mysle , ze wtedy bedzie lepszy czas
aczkolwiek zal mi strasznie rudego ...troszke sie przywiazalam ... poplakalam sie nawet
ale tam byl jego dom


wklejam zdjecia malego przed wyjazdem
nazwalismy go roboczo gingerkiem Wink


uska3 - Czw 04 Cze, 2009 12:15

sama słodycz cmoknięcie cmoknięcie
Marzena 43 - Czw 04 Cze, 2009 12:57

Piękności cmoknięcie
donka66 - Czw 04 Cze, 2009 13:02

Przesłodki! cmoknięcie
Marzena 43 - Czw 04 Cze, 2009 13:03

No właśnie tak to jest z kociczkami , że co 6 m-cy mają rujkę i między innymi to wpłynęło również na to że tak zareagowała na malucha.One tak mają pod czas ruji ,natomiast później im to przechodzi.Moja kotka ma dwuletniego syna jak ma ruję leje go prycha,gryzie.Jak tylko jej przejdzie sama z niej słodycz potrafi go myc ,razem śpią itp.Ale ja już się do tego przyzwyczaiłam i nie zwracam na to uwagi ,oni sobie poradzą cool hahahihi
alinoe - Czw 04 Cze, 2009 14:29

marzeno 43- dzieki za te informacje
a wiec odczekamy...

no to powrot do aluski
ktora uwielbia chowac sie pod kolderke
Smile


ida - Pią 05 Cze, 2009 11:42

ten maly rudzielec jest taki rozbrajający! po prostu cukiereczek Smile
przez wiele lat miałam tylko psy, od kiedy w naszym domu pojawila się Lulu (vel Luśka) jestem zakochana w kotach

alinoe - Pią 05 Cze, 2009 18:06

Smile
a jakze ,kotecki sa urocze;)
ja do tego dojrzewalam;)



pytania o ruje
Wink
jak ja kotce zlagodzic
bo szoruje mi podlogi;)

kiedy glaskam aluske , to nieco sie uspokaja
a przynajmniej juz nie pomialkuje tak glosno
jak sterylizacja wplywa na kotke?


uska3 - Sob 06 Cze, 2009 07:18

Z tego co wiem, to sterylizacja u kotki i kastracja u kocura nie ma złego wpływu na ich zdrowie( chociaż słyszałam tez opinie że kotka powinna jeden raz być w ciąży ). Napewno po sterylizacji powinno się zmienić karmę na mniej kaloryczną, kotki wtedy mają większy apetyt i często zbyt dużo przybierają na wadze. Ale ogólnie to u mnie w rodzinie wszystkie koty są wysterylizowane lub wykastrowane ( mój Rudolfik też ), nie znaczą terenu, nie ma problemu z rujką . Najlepiej będzie jak zapytasz wet, kiedy najlepiej zrobić ten zabieg ( mój Rudolf miał wtedy ok 6-7 m-cy ).

Pozdrawiam i ślę głaski dla Alusi

Marzena 43 - Sob 06 Cze, 2009 10:00

Też właśnie słyszałam ,że dobrze jak kocurka przed sterylizacją ma chociaż jedną ciążę za sobą hahahihi


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group