I inne zwierzaczki - Pamiętnik koszatniczki cz.9 ostatnia :)
Rockgirl_Madzik - Nie 19 Cze, 2005 07:31 Temat postu: Pamiętnik koszatniczki cz.9 ostatnia :) 5 MIESIĘCY PÓŹNIEJ
Opowiem Wam teraz jak skończyła się historia z Dorotką, która krzyczała : WYGRAŁAM W TOTKA!. Otóż Marinka wtedy zaniemówiła. Bartek opanował sytuację. Zaczął wciskać temu chłopakowi taką samą bajkę co wtedy tamtej kobiecie z dzieckiem. Natomiast Dorotka zaczęła opowiadać, że zamówiła już piękny dom z ogródkiem na ulicy Kwiatowej, że teraz to tylko do niego meble kupować. Marinka dalej stała jak wryta. Bartek zaczął rozmawiać z Dorotką, że on we wszystkim pomoże. Że nie ma się o co martwić, bo weźmie jeszcze kilku kumpli i mu pomogą wnieść meble. Sam zna z nimi bardzo dobry sklep, w którym mogą nawet obniżyć dla niego cenę, bo szef jest jego kuzynem. Dorotka bardzo się ucieszyła. Natomiast w oczach Marinki pojawiła się pierwsza łza. Rzuciła się na szyję najpierw Dorotce, potem Bartkowi, mówiąc po prostu DZIĘKUJĘ WAM Z CAŁEGO SERCA. Następnie już jak się popłakała to na maksa. Potem podbiegła szybko do mnie i siostry, wzięła nas i powiedziała : MOJE SŁONECZKA BĘDZIECIE WRESZCIE ZE MNĄ! JUŻ NA ZAWSZE! NA PEWNO! Kurczę ucieszyłam się niemiłosiernie. Teraz jak Marinka nam to wprost powiedziała to oznacza, że tak na 100% będzie. Super! Dziękuję Koszoalbercie! Następnie za miesiąc już mieszkałyśmy z Marinką w nowym domku. Bartek przychodził tam codziennie. Pewnego dnia przyszedł jakiś zdenerwowany. Nie wiedział co mówić. Był jakiś zamyślony. Aż Marinka zaczęła dziwnie na niego patrzeć. W pewnym momencie wyjął małe czerwone pudełeczko z kieszeni i ukląkł przed nią, mówiąc : NIE MOGĘ JUŻ DŁUŻEJ CZEKAĆ, BO WIEM TO NA PEWNO, ŻE JESTEŚ KOBIETĄ MOJEGO ŻYCIA. JUŻ OD DAWNA CHCIAŁEM CI TO POWIEDZIEC. KOCHAM CIĘ MARINKO!!! WYJDZIESZ ZA MNIE? Marinkę oczywiście zamurowało, ale po chwili ze wzruszeniem powiedziała : TAK BARTKU. WYJDĘ ZA CIEBIE. Rzucili się sobie w ramiona i pocałowali się. Kurczę mówię Wam. Scena jak z jakiejś love story. Przepiękne! Strasznie mi się to podobało. Jestem taka szczęśliwa! Marinka też i jej siostra. Są takie uśmiechnięte i zadowolone! To jest cudowne! Bartek się do nas oczywiście wprowadził. Już ustalili datę ślubu. 15 lipca. Będzie zabawa. Hihi! Jeszcze raz dziękuję Ci Koszoalbercie, bo wierzę, że miałeś w tym na pewno jakiś udział. A poza tym życzę każdej koszatniczce tak udanego życia jakie ja i moja siostra mamy!!! Trzymajcie się koszowo!!! Buziaczki!!!
|
|
|