To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Pogaduchy - Matura naszych pociech

Grażyna - Pon 30 Cze, 2008 14:39
Temat postu: Matura naszych pociech
Dzisiaj dzien ogłoszenia wynikow matur. No i dobrze, bo juz doczekac sie nie moglam, gdyz moja córcia w tym roku zdawała maturę. Poszło jej nieźle ale najwazniejsze, ze zdała. hopla Ciesze sie bardzo! radocha Czy ktos jeszcze czekał na ten dzien?
Halkuk - Pon 30 Cze, 2008 16:51

Gratulacje !!! kwiatek dla ciebie kwiatek dla ciebie kwiatek dla ciebie
Ja mam to już za sobą (2 lata temu ) ale sama bardzo się denerwowałam i przeżywałam to bardzo .

Krulik - Pon 30 Cze, 2008 21:19

Very Happy Jak zwykle mamy się denerwują bardziej niż dzieci zdające maturę;) Jak ja zdawałam (ojej... to już dawno temu...) to moja mama strasznie to przeżywała, a ja jakoś nie bardzo;P
Grażyna, gratuluję córci cool

nula - Wto 01 Lip, 2008 08:06

Ja też już raz przez to przeszłam 2 lata temu ! Brrrr koszmar !!!!
Na razie mam spokój - następna matura dopiero za 3 lata.
Grażynko - gratulacje dla córki !!!!!! cool

Laura S. - Wto 01 Lip, 2008 08:58
Temat postu: Grażynko,ja też czekałam :)
Miałam ciężki okres ,bo matura córci i średnia szkoła średniego syna. Udało się jedno i drugie radocha . Ola miała ponad 70% z angielskiego (rozszerzony) ,polskiego (rozszerzony) i wosu (j.w). Teraz startuje na UJ. Modlę się,żeby się dostała,bo jak nie ,to mi dziecko w Angli studiować zamierza,co więcej z otwartymi ramionami ją biorą.
Mam dwie refleksje. Pierwsza-cieszyć się z tych wyników czy wręcz przeciwnie? Organizacja,przygotowanie i tematy pozostawiały wiele do życzenia,więc czy moje dziecko myśli samodzielnie czy schematycznie? puknąć się
A druga-ni cholery nie mogę pojąć jak to się stało,że moje dziecko już jest dorosłe i samo wybiera drogę życiową. Czuję się kompletnie nieprzygotowana przykro mi

Teraz uciekam pozałatwiać sprawy,ale popołudniu wracam,bo mam zaległości w chwaleniu i w ogóle strasznie się za Wami stęskniłam cmoknięcie cmoknięcie

Halkuk - Wto 01 Lip, 2008 17:34

Laura S., jak miło Cię znowu tu ujrzeć ! love
Gratulacje !!!!!!!!!
Laura S. napisał/a:
nie mogę pojąć jak to się stało,że moje dziecko już jest dorosłe

Wiesz - ja mam to samo hahahihi Ciągle mi o tym muszą przypominać puknąć się

Laura S. - Wto 01 Lip, 2008 17:49
Temat postu: :)
Halkuk cmoknięcie cmoknięcie cmoknięcie . Często zaglądałam,ale w biegu i na chwilkę. Cieszę się,że mam znowu trochę czasu na kilka słów z Wami na forum.
A wracając do tematu-czy to znaczy ,że mogę być spokojna,że reaguję normalnie,jak każda matka? hmm

nula - Wto 01 Lip, 2008 18:24

Laura S. napisał/a:
A wracając do tematu-czy to znaczy ,że mogę być spokojna,że reaguję normalnie,jak każda matka?

Oj, Laura, możesz, możesz - ja mam dokładnie tak samo !!!!
Dopiero co te nasze dzieci raczkowały pod stołem i nagle - nie wiadomo kiedy wydoroślały !!!!
Na to chyba nie można się przygotować - to się po prostu dzieje zebalek
I gratulacje dla Twoich dzieci !!!!

Halkuk - Wto 01 Lip, 2008 18:30

Laura S. napisał/a:
że mogę być spokojna,że reaguję normalnie,jak każda matka?

Chyba tak ! Moi chłopcy już chcieli mi pokazywać dowód osobisty przed jakąś imprezką hahahihi Jacek przypominał że jest już po wojsku puknąć się
Jakoś powoli przywykłam do tego i coraz spokojniej to wszystko przechodzę wesoło mi
Matka jest zawsze matką !
Chociaż są i takie co ich nic nie interesuje - My do nich nie należymy !

Laura S. - Wto 01 Lip, 2008 18:35

nula, Halkuk, jak to dobrze,że nie tylko ja mam kuku Wink .
Majtki im spadały jeszcze wczoraj,nosy obsmarkane po pas,wiecznie porozbijane kolana, a teraz... Ehh były czasy

Elżbieta P. - Wto 01 Lip, 2008 18:57

no tak, były, były takie czasy, a teraz... mój syn jest już szczęśliwym tatą, ma córeczkę... i kiedy to minęło?? przecież dopiero co sam był małym dzieckiem radocha
bjanna - Wto 01 Lip, 2008 20:04

Laura S. napisał/a:
ni cholery nie mogę pojąć jak to się stało,że moje dziecko już jest dorosłe i samo wybiera drogę życiową.
ja też, ja też puknąć się maturę przeżywałam strasznie, o mały włos a bym "zeszła", a teraz córcia juz jest sama matką puknąć się sama nie wiem jak to się stało, ze to już takie duże.............przed mamami córek jeszcze jeden moment będzie ciężki......poród, ale to już oddzielna bajka, teraz trzeba cieszyć się z sukcesów naukowych naszych pociech hopla i pocieszać przy porażkach cmok
Laura S. - Śro 02 Lip, 2008 15:54

bjanna, zmiłuj się ... Jak pomyslę,że moja gwiazdeczka z palemką na główce,znikająca mi w trawie,albo usmarowana po uszy błotem ,bo właśnie wpadła do jedynej w okolicy kałuży miała by zostać mamą to...
No nie czuję się gotowa oooo nieee
Chwała Bogu,że jej się nie spieszy

Halkuk - Śro 02 Lip, 2008 16:26

Cytat:
Majtki im spadały jeszcze wczoraj,nosy obsmarkane po pas,wiecznie porozbijane kolana, a teraz... Ehh były czasy

Jak ja tęsknię za tymi czasami hahahihi A teraz co ? Wychodzi na dyskotekę i mówi jeden z drugim - wrócę jak żonę znajdę puknąć się hahahihi Wracają często rano ( oczywiście bez żony ) puknąć się Mówią - to jeszcze nie było to bye Mnie takie ich wyjścia kosztują dużo nerwów a oni się nie przejmują niczym . Podobno to teraz normalka pax Za moich czasów Wink nie do pomyślenia nie wolno

Grażyna - Pią 04 Lip, 2008 21:07

No wlaśnie, to jest normalne i nienormalne jednoczesnie, czasy sie zmienily, my tez w miare mozliwości i potrzeb, ale rozsadku nam nie brakuje i to jest cos odmiennego w porownaniu z mlodziezą. Dzieciaki sa niby dorosłe, ale jeszcze...często nie, a nam sie z tym trudno pogodzic, gdy marudza, że sa dorosłe i wiedza co robia, a dla nas to tylko małe, kochane dzieciaczki. wesoło mi

Moja córuchna właśnie pojechała do Warszawy do wuja, nie to żeby sie za wujaszkiem stęsknila, bo to dziadunio prawie 80 letni, ale dlatego pojechała, bo chlopak z którym sie od czasu do czasu spotykała też jechał do Warszawy ale do swojej siostry. To ja sie pytam - czy to madre? Córcia twierdzi, że nie, ale pomysł chłopaka jej sie spodobał. Dojechała szczęścliwie do wuja, dzwoni i mowi, że nie wie, czy spotka się z tym chlopakiem w Warszawie, bo wcale sie z nia nie umówił. Pożegnali sie w autobusie i cześć. To ja jej na to, że jest dorosła i wie chyba co robi? Ona zaś tylko powtarza - Oj mamo, zdałam mature i teraz mi stale bedziesz przypominac, że jestem dorosła...!!!

Laura S. - Nie 06 Lip, 2008 16:09

Grażyna, gdyby Oni chociaż chcieli słuchać,nie tylko słyszeć... Czasami strach ogarnia.
Kiedyś usłyszałam takie powiedzenie-"Kiedy dzieci są małe,chciało by się je zjeść.Jak dorastają,to się żałuje,ze się tego nie zrobiło"...
Oj,prawda...

Grażyna - Wto 08 Lip, 2008 12:56

Prawda, prawda... zebalek
ola1996 - Śro 23 Lip, 2008 21:28

Mój brat też zdawał w tym roku maturę Very Happy


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group