I inne zwierzaczki - Pamiętnik koszatniczki cz.4
Rockgirl_Madzik - Nie 12 Cze, 2005 09:05 Temat postu: Pamiętnik koszatniczki cz.4 I co się okazało? Kurczę to był fałszywy alarm. Marinka po prostu tylko o nas z szefową rozmawiała. Ale w sumie zdarzyła się choć jedna rzecz z której mogę się cieszyć. WYRZUCILI ZOCHĘ!!! Jakoś tak się niechcący złożyło, że szef akurat przyjechał podpisać jakieś tam papiery, kiedy to właśnie Zocha zmieniała chomikom. I po prostu to zauważył. Jak się okazało to była córka jego bardzo dobrego znajomego, która właśnie szukała pracy, a on pracowników, więc pomógł i sobie i jej. Stwierdził, że popełnił błąd, że ją tu w ogóle zatrudnił. Uwierzył jej na słowo, że miała do czynienia juz wcześniej ze zwierzętami i umie wszystko przy nich robić, właściwie nie sprawdził jej kwalifikacji. I Zocha została zwolniona. Odchodziła z taka miną niewdzięczną za nic i powiedziała, że wszystko ojcu powie na co szef wzruszył tylko ramionami. Widziałam, że Marinka była z tego całkiem zadowolona, ale jednak było jej przykro, że Zocha nie chciała posłuchać jej rad. Wtedy może nie wyrzuciliby jej z pracy, bo nauczyłaby się jak właściwie się zwierzaczkami zajmować. Ale myślę, że Zocha po prostu nie miała serca dla nas - zwierząt, a ktoś taki nie ma tu czego szukać. Jest jeszcze jedna rzecz, która robi mi nadzieję znowu. Marinka jak nas wyciąga zawsze mówi, że tak bardzo by chciała nas do domu wziąć,ale niestety nie może. Kurczę i nigdy nie powie dokładnie co jest grane. A ja z siostrą już umieramy z ciekawości o co tak naprawdę chodzi. Jak o tym mówi to twarz jej zawsze wesoła nagle smutnieje. Strasznie mi się przykro wtedy robi, więc wskakuję jej na ramię i podgryzam jej delikatnie uszko. Ona się wtedy troszkę uśmiecha i dziękuje mi, że jestem takim dobrym przyjacielem. Ale naprawdę chciałabym się dowiedzieć o co chodzi. Może kiedyś wyjawi nam tą tajemnicę...
c.d.n.
|
|
|