Podstawy - początki
Anonymous - Śro 27 Gru, 2006 17:46 Temat postu: początki Zachęcona waszymi dziełami i entuzjazmem postanowiłam także rozpoząć przygodę z frywolitkami. Jednak jako niedoświadczona pragnę na początek zzasięgnąć opinii fachowców i spytać jakie czółenka i nici powinnam kupić? Prawdopodobnie zacznę od biżuteii (myślę o studniówce) ale najpierw zrobię jakąś próbną robótkę. Chciałabym jednak uniknąć problemów z materiałem i stąd moje pytanie
avenitta - Śro 27 Gru, 2006 20:17
Mi najlepiej robiło się z aidy COATS. Jest dobrze skręcona i mocna, tak że ciężko ją urwać w czasie pracy, a czółenko polecam z szydełkiem, dla mnie to super ułatwienie - nie trzeba szukać bo zawsze jest pod ręką. . Jeśli nie masz jeszcze czółenka a będziesz miała wybór, kup lepsze, bo ja mialam na początku PONY I bardzo szybko wyrabiła się szpulka i nici same się zaczęły spadać z zczółenka, a to jest bardzo denerwujące.
Renulek - Czw 28 Gru, 2006 10:04
nici rzeczywiście mogę polecić aide - jest najlepsza
natomiast jeśli chodzi o czółenka to po prostu sama musisz się przekonać które wolisz czy z szydełkiem czy bez.
Jedni wolą z szydełkiem tak jak np. Avenita
ja wolę te bez szydełka - bo wolę zrobić ten ruch ręką po szydełko niż męczyć się z szydełkiem na czółenku. Robię troche szybko i nie wyobrażam sobie dodatkowej przeszkody na czółenku - na początku próbowałam i ciagle mi się gdzieś zahaczało, no i ta szpulka troche mnie denerwowała - ale tak jak już napisałam to kwestia przyzwyczajenia i własnych upodobań.
chyba będziesz musiała spróbować na jednym i na drugim i wtedy zobaczysz
trzymam kciuki no i koniecznie się chwal tym co naplączesz
ikmis - Czw 28 Gru, 2006 11:18
ja też głosuję za nićmi aida, inne albo się rwą, albo mechacą
czółenko używam takie małe - inox i jestem z niego zadowolona, ale minus tkwi w jego wielkości - często trzeba uzupełniać nitkę, mam też czółenko pana JS - bardzo dobre, tylko drogie. Mam też inne, podobne wizualnie (duże i ze śrubką) ale jakość beznadziejna - kupione przez internet, mam też drewniane ciut większe od inoxa, całkiem niezłe, ale rzadko go używam.
Użytkowniczki czółenka ze szpulką chciałabym zapytać jak to jest - czy ta szpulka jest luźna, czy jakoś przyhamowana? Nie bardzo sobie wyobrażam zaciskanie węzełków przy luźno obracającej się szpulce... Dlatego sobie go nie kupiłam, chociaż miałam go na uwadze ze względu na to, że nie "klika" przy nawijaniu i rozwijaniu nitki.
maranta - Czw 28 Gru, 2006 12:55
| Renulek napisał/a: | | Robię troche szybko |
trochę...
A tak na poważnie, ja jeszcze doświadczenie mam skromne, jednak też jestem za Aidą.
Snehurka, milutka, mięciutka ale się rwie co chwilę.
Niektóre osoby proszą mnie o "masywniejszy" wyrób, wtedy używam Maxi lub Hemerę.
Czółenka z szydełkiem nie próbowałam i jakoś nie wyobrażam sobie, żeby mi się takim dobrze robiło (może się mylę).
Używam dokładnie tych czółenek- http://www.wojtek.com.pl/...idg2=92&idt=731
Do niedawna było wszystko w porządku, ostatnio zaczęły mi się otwierać i nitka spada (dzieje się tak tylko wtedy gdy używam cieniutkiej Aidy, przy grubszych niciach jest OK)
Anna B. - Czw 28 Gru, 2006 22:09
Mi tam się i snehurka nie rwie. Tyle że robię nią nieco wolniej. Aidę mogę sobie za to smigać i zaciągać szybciutko bez obaw. Za to basak potrafił mi się zerwać.
Co do czółenek, to , Renulku, miodowe u mnie jednak przegrały z kółeczkami. Od kilku lat używam najchętniej właśnie tych czółenek. Tyle że obrąbuję im te bezsensowne szydełka, które i tak są za grube. Żeby kółeczka nie kręciły się same, wklejam kawałeczki taśmy malarskiej do czółenka. Co jakiś czas taśma sie wyciera, więc ja znowu wklejam.
A mam w domu wszystkie dostępne na naszym rodzaje czółenek.
maranta - Pią 29 Gru, 2006 09:06
| Anna B. napisał/a: | | Mi tam się i snehurka nie rwie. Tyle że robię nią nieco wolniej. |
Wolniejsze robienie sprawdza się przy "normalnych" rzeczach. Za żadne skarby nie sprawdza mi się przy czymś takim- http://maranciaki.pl/galeria/image_162.html
Dosłownie co kawałek zrywa się nie ta nitka, która plącze, tylko ta prosta wewnętrzna (wiodąca???).
Problem rozwiązałam robiąc czwarty z kolei taki komplecik.
Górą plącze Snehurka, która leci z kłębuszka a wewnątrz leci np. Aida w podobnym kolorze, którą mam na czółenku. Wewnętrznej nitki i tak nie widać a dzięki takiemu zabiegowi nie dość, że nie mam problemów z ciągłym zrywaniem nitki, to jeszcze naszyjniczek jest "solidniejszy"
asia12 - Pią 29 Gru, 2006 09:20
te naszyjniki są przepiękne
Anna B. - Pią 29 Gru, 2006 10:36
Wodorostów nie robiłam. Ale chyba spróbuję, zeby sprawdzić, czy mi sie też będzie rwało.
Anonymous - Pią 29 Gru, 2006 10:39
dziewczyny!!! katastrofa!!! w moim miescie nie ma przyrządów do frywolitek
Renulek - Pią 29 Gru, 2006 12:44
| Anna B. napisał/a: | | miodowe u mnie jednak przegrały z kółeczkami |
Aniu jeśli miałyby sie u Ciebie marnować to chętnie je od Ciebie odkupię bo ja sobie nie wyobrażam już supłania bez nich nawet się zastanawiałam z czego by je można było zrobić
Szalona zawsze możesz zaopatrzyć się w sklepach internetowych
Renulek - Pią 29 Gru, 2006 12:47
jeszcze zapomniałam
mogę polecić też nici Floretta - jakość ciut marniejsza od AIDY ale to ten sam wytwórca a cena o połowę niższa tylko grubość floretty jest jedna - to coś mniej więcej jak 15 aidy
Anna B. - Pią 29 Gru, 2006 13:17
| szalona napisał/a: | dziewczyny!!! katastrofa!!! w moim miescie nie ma przyrządów do frywolitek  |
szalona, tyle osób odopowiedziało na Twoje pytanie. Czy nie wypadałoby napisać choć jedno 'dziękuję'? To nie pierwsze takie Twoje zachowanie. Pamiętam jednak, co swego czasu pisałaś o zachowaniu w necie, więc Ci tłumaczę -jeśli komuś pomagam, spodziewam się podziękowania.
Teraz odopowiadam Renulkowi
| Cytat: | | jeśli miałyby sie u Ciebie marnować |
Się na razie nie marnują, bo nici nawinięte na nich są. Mam bowiem kilka zaczętych róbótek na raz. Jak się zaopatrzę w kolejne kółkowe, to wtedy miodowe będą mogły zmienić właścicielkę.
Anonymous - Pią 29 Gru, 2006 20:29
Aniu B. - chciałabym zauważyć że po pierwszych paru postach zrobił się tutaj raczej czat, więc ciężko mi powiedzieć ile z ich mi pomogło. Dodatkowo mam w zwyczaju dziękować tylko kiedy skorzystam z rad.
Renulek - Wto 02 Sty, 2007 09:08
| szalona napisał/a: | | Dodatkowo mam w zwyczaju dziękować tylko kiedy skorzystam z rad. |
na pewno zapamiętam.
eumycha - Nie 24 Sty, 2010 17:29
Nie wiem, czy ktoś jeszcze tu zagląda, widzę, że ostatni post był dość dawno..ale cóż spróbuję...właśnie zrobiłam swoją pierwszą pracę "frywolitkopodobną"...bo frywolitka chyba jeszcze nie jest. Ale i tak cieszę się, że udało mi się zrobić coś co się jakoś trzyma. Jest nierówne i pojszarpane.....ale się pochwalę...następne mogą być już tylko lepsze!
http://picasaweb.google.p...CJmW78Sjk6-k9wE
mam nadzieję, że rokuję na jakieś lepsze prace...bo bardzo chciałabym robić coś choć w połowie tak ładnego, jak Wasze prace!
anna.pluta1 - Nie 24 Sty, 2010 21:44
ikmis - Nie 24 Sty, 2010 22:31
Eumysiu,
aleś odkopała temat... sprzed trzech lat!
Spójrzmy, co my tu mamy
węzełek lewy, węzełek prawy, kółeczko, łuczek, pikotki...
no wszystko jest jak należy
czyli podstawy opanowane
mi to wygląda na jakiegoś motylka, czy coooś...
Następna rzecz, myślę, będzie już taka, że spokojnie otworzysz swój temat w dziale "chwalimy się"
pozdrawiam i trzymam kciuki za dalsze frywolicenie
eumycha - Nie 24 Sty, 2010 22:36
Ikmis masz racje chyba jest to bardziej "czy coooś", ale wzorowałam się na motylku...
woalka - Pon 25 Sty, 2010 11:19
eumycha, to bardzo skomplikowane "coooś" jak na początki!
Brawa za motylka i czekam na kolejne dzieła
Kamoni - Śro 17 Lut, 2010 11:50
Początki zawsze są trudne wiem coś o tym,a twoje prace są bardzo ładne
Chmurka - Nie 09 Maj, 2010 20:39
Drogie dziewczyny, prosiłabym o poradę.
Dopiero co nauczyłam się frywolić, igłą z racji braku funduszy na czółenko (ja wiem, że to nie jest jakiś wydatek, no ale wiecie - ja dopiero maturę piszę). Zakupiłam w pasmanterii igły, które mają 7,5cm długości i jakieś dziwne oznaczenie na pudełku 6/0. Były nieco cieńsze niż te, co miały na pudełku 8/0 stąd wnioskuję, że to jakaś grubość jest. I tu się mi nasuwa pytanie: jakiej grubości nici do tego dobrać? Jak dotąd robiłam na mulinie, nie jest to jakieś ścisłe, ale też się nie rozlatuje. Jednak chciałabym sobie kupić lepszą nić.
Możecie doradzić coś na podstawie mojego kulawego dość opisu?
woalka - Nie 09 Maj, 2010 20:45
Chmurka, nigdy nie frywoliłam na igle, więc nie jestem w stanie pomóc Ci w kwestii doboru grubości nici.
Natomiast co do gatunku, to nie ja jedna polecam nici Aida firmy Coats.
Powodzenia nie tylko we frywoleniu, ale również na maturze
Chmurka - Nie 09 Maj, 2010 20:50
woalka, genealnie chodzi mi o nitkę grubością zbliżoną do muliny ; ) Może odrobinę grubszą. Bo ja się w tych numeracjach nieco gubię jeszcze.
I... dziękuję. Z matur mi jeszcze ustne angielskie zostały (zdaję na poziomie rozszerzonym, no i niestety trzeba dwa razy zdawać, na podstawie i rozszerzeniu), a po maturkach to już ruszę z całą siłą z frywoleniem, tak przynajmniej myślę ; )
woalka - Nie 09 Maj, 2010 21:23
Mulina jest dość gruba... Ja zaczynałam frywolitkować na niciach o grubości nr 10, ale na czółenku. Teraz widzę, że te nici są dość grube, ale od muliny chyba jednak cieńsze. Za to mają tę przewagę, że się nie rozdzielają na podnitki, co jest irytujące podczas pracy i mało efektownie wygląda na pikotkach.
Aida nie należy do najtańszych. Nieco gorsza, ale na pewno lepsza od muliny, jest nić Ariadny. Jeżeli miałabyś problem z zakupem Aidy, to generalnie proponuję spróbować na kordonkach zamiast muliny.
Wow... rozszerzony angielski... jesteś moją idolką! Ja to kocham mat-fizy i nigdy nie zaprzyjaźniłam się z językami obcymi Raz jeszcze powodzenia i nie dziękuj, żeby nie zapeszać
|
|
|