Podstawy - Frywolitki igłą - instrukcja
mordka - Śro 03 Sie, 2005 08:42 Temat postu: Frywolitki igłą - instrukcja Kurs obrazkowy
:olowek:
Pozdrawiam
Monika z Rybnika
maranta - Śro 03 Sie, 2005 09:15
Dziękuję ślicznie, zaraz zacznę kombinować
aga73 - Śro 03 Sie, 2005 09:57
Tak bardzo podobają mi się frywolitki
Ale nie dam chyba rady nauczyć się tak z obrazków . Musiałby mi ktoś to pokazać "na żywo"
Będę obserwowała Wasze postępy
mordka - Śro 03 Sie, 2005 10:57
Gdyby ktos potrzebował tanio igły to tu sie naprawde oplaca i sa fsajne bo sama takie posiadam:
Igły do frywolitek az 2 szt. za 14,90 w wakacyjnej promocji
Pozdrawiam
Monika z Rybnika
[ Dodano: Sro 03 Sie, 2005 10:59 ]
Aga 73 ja nauczylam sie wlasnie z tej ulotki, musisz czytac i robic co jest napisane i patrzec na obrazki bo sam opis to za malo.
Pozdrawiam
Monika z Rybnika
aga73 - Śro 03 Sie, 2005 12:46
Mordka - właśnie zakupiłam te igły i nie tylko......... :fajnie:
Na pewno będę próbowała
maranta - Śro 03 Sie, 2005 13:48
Moniko, zaraz się biorę za zakupy
Te igły idą na pierwszy ogień a teraz poradź mi jakie czółenko do frywolitek najlepiej wybrać spośród tam oferowanych, bo w ogóle nie mam pojęcia z czym to się i...
Cieszyłabym się gdybyś mi jeszcze od razu dobrała do tych igieł i czółenka najodpowiedniejsze nici :wesolek:
Jak widzisz, nabrałam niezłego apetytu na frywolitkowanie
mordka - Śro 03 Sie, 2005 18:14
Maranto, ale same igly do frywolitek Ci wystarcza, chyba ze chcesz tez nauczyc sie czolenkami to ponoc najlepsze sa te z szydelkiem w czolenku:
http://www.wojtek.com.pl/...idg2=92&idt=419
Co do nici to kordonki sie nadaja (ja do tej pory uzywalam takich staraych od mamy i tez super wychodzi) a procz tego nici aida i coats i chyba ariadna:
i teraz sa rozne grubosci 5, 10, 15, 20, 30, generalnie kazde sa dobre w zaleznosci od grubosci tzn do cienkiej igly te ciensze i wychodza bardziej delikatniejesze frywolitki, a z tych grubszych ciężkie.
Ale co do wyboru nici to wolałabym zeby wypowiedziała sie bardziej doswiadczona osoba ode mnie.
Pozdrawiam
Monika z Rybnika
Anna B. - Nie 07 Sie, 2005 19:32
Po pierwsze -zdawało mi się, że już odpowiadalam w tym temacie, albo mam omamy.
Po drugie -czy ja dobrze widzę, że nie ma tu dzialu FRYW0LITKI? :shock: Ale to być może przez to, że ostatnio naprawdę kiepsko widze.
Po trzecie -przechodzę do konkretów.
Frywolitki można robić ze wszystkiego,co wpadnie w ręce. Ja robiłam jest z różniastych kordonków, mulin , sznurków, nici metalizowanych, śliskiego basaka, wełny...
Rzecz w tym, do czego ma nam służyć dana frywolitka.
Do serwetek, kołnierzyków, naszyjników itp., które zamierzamy od czasu do czasu wyprać i nie zwariować przy ukladaniu pikotków, najlepszy jest kordonek Aida. Dla początkujących raczej grubszy, niż cieńszy. Przy okazii -im większa liczba, tym cieńszy kordonek.
Dość dobra jest też nasza Ariadna, ta mocno skręcona. Ale ja osobiście nie bardzo lubię z niej frywolicić, ni szydełkować, bo jak dla mnie za bardzo się skręca. Co nie znaczy, niestety, że Aida nie skręca się w ogóle. Ze wszystkich znanych mi po prostu skręca się najmniej.
No i wazne, przy czólenku szczególnie -nici do frywolitek nie powinny się mechacić.
Co nie znaczy znowu, ze z mechacących się nie da. Da się ze wszystkiego, ale po co?
maranta - Nie 07 Sie, 2005 19:46
Po pierwsze, to albo mi umknęło, albo mam sklerozę i nie pamiętam... ale ostatnio nie zauważyłam, żeby nam jakieś posty zjadało a ja też niczego nie usuwałam, więc chyba nie odpowiadałaś
Po drugie, dobrze widzisz Nie ma takiego działu, co nie znaczy, ze nie będzie Zwyczajnie jak do tej pory jestem niefrywolitkująca i przy tworzeniu działów nie przyszło mi to do głowy... Przyszło mi jednak parę dni temu, ale później jakoś zapomniałam o tym że przyszło... więc sobie poszło
Teraz Ty mi przypomniałaś i zaraz taki dział się pojawi
Po trzecie, dzięki za konkrety- tego mi było potrzeba.
Teraz zabrałam się za naukę makramy szydełkowej, całkiem dobrze mi idzie, zaraz później biorę się za frywolitki
Anna B. - Nie 07 Sie, 2005 19:50
:wesolek:
A co robisz makramowego?
Bo ja zrobiłam jedną serwetkę tą techniką i więcej nic. To jest jednak bardzo pracochłonna metoda. Za to efekty! Miodzio!
maranta - Nie 07 Sie, 2005 19:56
Również próbuję zrobić serwetkę, ale nie tylko... Na razie TAJEMNICA!!!
Bardzo ciekawa technika i w sumie łatwa tylko pracochłonna jest faktycznie.
Jeśli możesz wrzuć fotkę swojej serwetki na forum
Dział frywolitek już jest, teraz będę kombinować jak ten cały temat do niego przenieść. Jeszcze czegoś takiego nie robiłam... mam nadzieję, że nic nie sknocę
maranta - Nie 07 Sie, 2005 20:01
Ufff, udało się przeniosłam temat i chyba już jest wszystko OK.
Anna B. - Nie 07 Sie, 2005 21:30
Udało się!
A teraz na zachętę różnica między tym , co można zrobić na igle i na czółenku.
To nie jest fotomontaż
mordka - Nie 07 Sie, 2005 21:41
Opisz jeszcze ktore czym bylo robione
maranta - Nie 07 Sie, 2005 21:46
Poczekaj kochana, pamiętaj, że jestem zielona... które jest na igle, a które na czółenku. No i jaka skala, bo jedna serwetka wyraźnie mniejsza, czy faktycznie jest mniejsza, czy ta większa robiona w zbliżeniu
Anna B. - Nie 07 Sie, 2005 21:51
Nad zdjęciem napisałam: TO NIE JEST FOTOMONTAŻ. Obie frywolitki wsadzilam razem do skanera.
Te "kiełbaski" to robota na igle, a ten drobiażdżek na dole to czółenko (Aida 30).
Po prostu- można robić frywolitki na igle. Ale nie uzyska się takich efektów, jak czółenkiem, bo igła dość ogranicza przez swą grubość.
mordka - Nie 07 Sie, 2005 21:54
Do tego wlasnie mozna uzyc cieniutkiej igly, i bede z Toba polemizowac bo ja uwielbiam frywolitki robione igla :wesolek:
maranta - Nie 07 Sie, 2005 21:58
Dobrze, kupuję czółenko, troszkę już mi Monika podpowiedziała, że najlepsze są jakieś z szydełkiem, widziałam tam też z igłą... Może Ty, Aniu podpowiesz co byś wybrała na moim miejscu, bo w życiu takiego czółenka z bliska nie widziałam...
Anna B. - Nie 07 Sie, 2005 22:01
Aha! Te dwie pierwsze frywolitki są na zdjęciu większe, niż w rzeczywistości. Nie wiem,dlaczego tak mi się zrobiło.
A teraz dwa drobiazgi zrobione z takiej samej nitki. (niezbyt ładnie, bo to z moich poczatków,ale chciałam pokazać dla porównania czółneko -igła)
| Cytat: | | widziałam tam też z igłą... |
To tylko niedouczeni sprzedawcy mówią o czółenkach z igłą. Takich po prostu nie ma, bo niby po co ta igła miałaby być?
W zeszłym roku w jednej pasmanterii ekspedientka usiłowała mi wmówić, że nie ma czółenek z szydełkiem, tylko z igłą. Musiałam zdjąć z wieszaka to czółenko sama i podetkać jej pod nos, by zobaczyła, że to jest szydełko, nie igła.
Natomiast co do wyboru dla Ciebie, to nie wiem. Jednym robi się lepiej z szydełkiem, innym bez. Ja mam takie i takie. Robię najczęściej tymi z szydełkiem, tyle że w dwóch mam już te szydełka obłamane. Mam dośc małe ręce i niezbyt wygodnie mi z tymi dodatkami z przodu i z tyłu. Tył obicinałam sama. Szydełka obłamały się przy przeciąganiu nitki przez ciasne koraliki. ( Ale dwa jeszcze mają te szydełka. )[/quote]
maranta - Nie 07 Sie, 2005 22:09
Jak na początki, to bardzo fajnie Ci wyszły te drobiazgi. Ciekawe czy mnie w ogóle coś wyjdzie
Anna B. - Nie 07 Sie, 2005 22:10
Moniko, choćbyś pękła, to nawet najcieńsza igła musi mieć trochę miejsca w słupkach. Przy czółenku zawiązuję supełki na samej nitce, nie na nitce i igle. Dlatego czólnekowe frywolitki zawsze będą bardziej ścisłe. I przez to ładniejsze.
[ Dodano: Nie 07 Sie, 2005 22:15 ]
Poza tym trochę inaczej układa się nitka przy igle i inaczej przy czółenku.
I tu też plus dla czólenka.
maranta - Nie 07 Sie, 2005 22:16
Rany... to i zprzodu i z tyłu coś takiemu czółenku wyłazi
Na fotkach widziałam toto zawsze pomniejszone dość. Jak z tyłu sterczy, to chyba też bym obciachała, jeśli nie jest absolutnie konieczne
Może masz skaner z możliwością skanowania czegoś grubszego, jeśli tak, to spróbuj takie czółenko w niego wrazić i zeskanować..., bo cyfraka chyba nie masz
Anna B. - Nie 07 Sie, 2005 22:25
Moje czółenka z szydełkami są w tej chwili w pożyczkach. W domu mam te obciachane. W środku jest taka szpuleczka.
Przy okazji to, co w tej chwili spod czółenka wychodzi.
No, niestety, mam tylko skaner.
maranta - Nie 07 Sie, 2005 22:32
Dziękuję i za to, teraz mam tak blisko, ze tylko po czółenko sięgnąć i z ekranu ściągnąć
Cudeńka prawdziwe robisz tym czółenkiem.
Powiedz jeszcze skąd się uczyłaś robić frywolitki, czy może z tej samej stronki co i makramę szydełkową, bo znalazłam tam troszkę instrukcji i mam zamiar z nich też korzystać.
Ten kursik, który tu Monika wrzuciła- frywolitek na igle też mi się przyda.
Kurcze mam jakiś napęd do nauki nowości
Anna B. - Nie 07 Sie, 2005 22:35
Aniu, uczyłam się z internetu. Problem miałam tylko z załapaniem pierwszego słupka. Zobaczylam to na krótkim filmiku z jednej stronki. Zaraz ją poszukam.
Co do całej reszty, to pestka!
|
|
|