Ogrody - Milin amerykański
renbig - Sob 27 Lip, 2013 12:29 Temat postu: Milin amerykański Witam!Mam w swoim ogrodzie milin już 3 lata ,ale nie kwitnie .Teraz jego liście zaczynają usychać,zauważyłam na nich na spodniej części malutkiego białego robaczka widocznego tylko przez szkło powiększające i do tego pajęczynkę .Co to może być i jak uratować mojego milina .Już w tamtym roku jednego straciłam ,bo miał takie same objawy i cały usechł.Za odpowiedź będę wdzięczna
Haniaga - Sob 27 Lip, 2013 14:39
Myślę , że Twój milin został zaatakowany przez przędziorka chmielowca.
Przyczyną tego może być złe miejsce posadzenia( przy murze w nasłonecznionym miejscu a co za tym idzie zła cyrkulacja powietrza dla tej rośliny) lub złe sąsiedztwo roślin ( zwłaszcza róż).
Jeśli jest to przędziorek chmielowiec ,zobacz czy na górnej części liścia w miejscu żerowania są żółte plamy, które z czasem czernieją i niestety liście opadają.
Pozdrawiam
Hania
renbig - Sob 27 Lip, 2013 15:59
Liście wyglądają tak:
Pewnie to jest ten przędziorek ,czym to to zwalczyć ,może jest jakiś sposób domowy ,żeby się go pozbyć.Bardzo zależy mi na tym milinie i nie chciałabym go stracić.Usychanie tych liści bardzo szybko postępuje ,czy tak jest z tym przędziorkiem?
jokul - Sob 27 Lip, 2013 16:06
Tu możesz przeczytać o zwalczniu przędziorka.
Haniaga - Sob 27 Lip, 2013 17:39
Można spróbować zadziałać domowym sposobem - wywarem z pokrzywy.
Ale trzeba już działać. Chyba najgorsze to zebrać 1 kg. świeżej pokrzywy ( nie kwitnącej) a dalej to z górki . Zalać pokrzywę 10 l. deszczówki lub odstanej wody. Zostawić na noc.(12-20 godz.) i pryskać roślinkę bez żadnego już rozcieńczania.
Mając więcej czasu na działanie można zrobić gnojówkę z pokrzywy ( ale musi fermentować 2-4 tyg.) ale w tym momencie by nie stracić rośliny trzeba działać szybko.
Potem zostają już tylko chemia.( post jokul).
Zapomniałam.Można zrobić wywar z czosnku. 0,5 kg roztartych główek czosnku zalać wrzątkiem. Odstawić na 1-2 dni. Przecedzić. Dolać do wody do 10 l.i opryskiwać.
Słyszałam, że można kupić wywar z czosnku - ale nie pamiętam nazwy .Pewnie w ogrodniczym będą ją znać.
Powodzenia ,trzymam kciuki i pokazuj - może coś wspólnymi siłami zaradzimy . A potem zaczniemy działać ,aby pięknie kwitł.
Pozdrawiam
Hania
renbig - Sob 27 Lip, 2013 19:28
Bardzo dziękuję za porady .Mam taką gnojówkę z pokrzywy ,ale ona stai już chyba z 1,5 miesiąca,czy taka może być ?Ja jej używałam tylko do podlewania nie wiedziałam ,że można nią opryskiwać.Jak ją trzeba rozcieńczyć aby nie zaszkodzić?
Haniaga - Sob 27 Lip, 2013 19:58
To wspaniale. Pewnie ,ze może być.
Do spryskiwania musisz gnojówkę z pokrzywy rozcieńczyć w proporcji 1:20.
Spryskiwać 3 x dziennie co 3 dni. Powodzenia.
Czy Twój milin ma sąsiedztwo róż?
Czy ma dobry przewiew ?
To pytania na potem, na ewentualne wyeliminowanie przyczyn, by przędziorki nie wróciły.
Pozdrawiam
Hania
renbig - Nie 28 Lip, 2013 12:06
Bardzo dziękuje za porady . Milin rośnie nie daleko róż ,ale róże są zdrowe i nic im nie dolega.
Posadzony jest od strony wschodniej przy ścianie ,ale wydaje mi się,że ma przewiew.Dzisiaj rano już go opryskałam i usunęłam zniszczone liście i młode pędy,niektóre były całkiem uschnięte.Mam nadzieję ,że ten oprysk go uratuje.Jak przetrwa to będę prosić o wskazówki co robić ,aby wreszcie zakwitł.
Haniaga - Pon 29 Lip, 2013 08:52
I ja mam nadzieję, że uda się go uratować. Obserwuj uważnie też róże i jak tylko coś Cię zaniepokoi , to spryskaj i je , tą gnojówkową miksturą.
O całą resztę będziemy się martwić potem .Teraz trzeba go uratować.
Trzymam kciuki.
Powodzenia.
Pozdrawiam
Hania
Haniaga - Czw 08 Sie, 2013 21:19
Jak tam postępy w ratowaniu milina? Czy jest jakaś widoczna poprawa?
Jeśli nie --- to pomyśl proszę:
nad użyciem chemii lub
przesadzeniem go w inne miejsce.
Mam jednak nadzieję, na dobre wieści od Ciebie.
Pozdrawiam z niemiłosiernie upalnego Kampinosu
Hania
renbig - Sob 10 Sie, 2013 14:01
Trochę lepiej z moim milinem,ale jeszcze nie całkiem.Mam nadzieję że to pomoże.Połowa już uschła ,ale reszta jest w niezłym stanie .Mam takie wrażenie jakby jedna odnoga usychała.Zobaczymy co z tego wyjdzie.Pa
Aurelia - Sob 10 Sie, 2013 17:24
A ja swojego posadziłam 3 lata temu, w sierpniu, pod sosną.
Jeszcze mi nie kwitł.
Czy jest za młody, czy może ma za ciemno?
A może jakiegoś składnika mu brak?
Haniaga - Pon 12 Sie, 2013 09:03
renbig, to bardzo dobra wiadomość - trzymam kciuki , działaj dalej .
Aurelia,
Twój milin jest jeszcze młody.I zależy , jaką masz odmianę. Jeśli w przyszłym roku nie zakwitnie ( chyba ,że jest wyhodowany z nasion to trzeba mu dać jeszcze dłuższy czas na kwitnienie) to można wtedy się zastanawiać co należy począć.
Jeśli Twój milin rośnie pod sosną to czy;
-jest to miejsce ciepłe i koniecznie nasłonecznione? ( czy więc sosna ma przycięte gałęzie? Milin niechętnie kwitnie jeśli ma stanowisko za ciemne i chłodne).
-ziemia nie jest zbyt kwaśna ?( milin lubi lekko kwaśną ale temu można zaradzić).
-czy późną wiosną go przycinałaś?
Aurelia - Wto 13 Sie, 2013 16:17
Haniago , na swoją wysokość póki co nie ma gałęzi z sosny
Nic nie przycinałam na wiosnę.Wiosną obserwuję czy nie przemarzł.
Szczepkę dostałam od jednego Pana, z Opola. Tam jest nieco lżejszy klimat niż u mnie w małopolskim. Odszczepił od swojej rośliny, która zresztą pięknie, w sierpniu kwitła.
Glebę ma mam zwykłą, nie kwaśną, choć jeżeli cały czas jest opad igieł z sosny, to powinna być nieco kwaśniejsza...Można powiedzieć , że jest u mnie wilgotno, na pewno chłodniej jak gdzie indziej, cień zapewne jest również szybko, w pobliżu jest wyższy dom.
Ale tak w ogóle to pięknie się wije po tej sośnie...
Haniaga - Śro 14 Sie, 2013 17:21
Wygląda,że jest mu u Ciebie dobrze.
Musisz chyba cierpliwie poczekać. Myślę, że dobrze ,jak go nie przycinałaś.
Pięknie się wije ...a co to będzie za przecudny widok - sosna opleciona przepięknym pomarańczowym ? kwiatem. Oj, chciałabym to zobaczyć.
Aurelia - Śro 14 Sie, 2013 20:09
Dziękuję. Będę cierpliwie czekać...
renbig - Śro 23 Kwi, 2014 18:57
Witam.Mój milin właśnie się opuszcza po zimie. Mam pytanie jak się nim teraz opiekować ,żeby w końcu zakwitł .Teraz minie 4 lata jak go kupiłam i posadziłam,ale jeszcze nigdy nie kwitł. W tamtym roku zaatakowały go przędziorki ,jak temu zaradzić wczśniej .Proszę o odpowiedź.[/b]
Haniaga - Wto 29 Kwi, 2014 10:59
Jak wygląda milin po zimie.??? Milin późno " budzi się " do życia i już pewnie widać jak udało mu się przezimować?
Należy bardzo delikatnie go oczyścić .Delikatnie przyciąć -zmarznięte- suche końcówki.
Nie przycinałabym go mocniej .Co prawda milin kwitnie na pędach tegorocznych ale niech się wzmocni.
Spróbowałabym go nawieźć. Do dokarmiania użyłabym nawóz typu osmocote lub inny ale o przedłużonym działaniu.
Nie zapomnij o regularnym podlewaniu.
I tak na wszelki wypadek - może należy pomyśleć o gnojówce z pokrzywy.
Mam jednak nadzieję, że ją wykorzystasz tylko i wyłącznie do zasilania a na milinie wreszcie pokażą się oczekiwane kwiatki.
Pomyślałam, jeśli ocenisz , że milin jest w dobrej kondycji , to może należy się zdecydować na cięcie, trochę większe niż delikatne.
renbig - Śro 30 Kwi, 2014 16:48
Milin dopiero puścił kilka zielonych pędów .Poczekam jeszcze, a można obciąć te które się nie opuszczą ?
Haniaga - Sob 03 Maj, 2014 10:45
Myślę, że spokojnie możesz je przyciąć.
kabyr - Sob 03 Maj, 2014 11:09
Śmiało możesz powycinać wszystkie
suche badyle.
Milin jest dosyć kapryśnym pnączem.
Miałam go kilka lat i ani jednego kwiatka.
Pomimo mocnego otulenia na zimę
zawsze przemarzał.
Doczekał się siekiero terapii.
renbig - Nie 04 Maj, 2014 19:08
Mam nadzieję ,że nie będę musiała zastosować terapii kabyr.
laboga - Nie 27 Lip, 2014 13:03
Witam
Chce pochwalic sie swoim milinem, ktory niesamowicie sie rozrósł, pieknie kwitnie i jedyny problem, jaki sprawia, to to, ze wyrastaja odnogi w całym ogrodzie, gdzie mu sie podoba.
laboga - Nie 27 Lip, 2014 13:07
No tak, ale fotka nie załaczyła sie....i nie wiem dlaczeggo
laboga - Nie 27 Lip, 2014 13:29
Oto mój milin (moze teraz sie uda)
|
|
|