To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
RękoDzielni - Forum u Maranty

miejsce spotkań miłośników robótek ręcznych wszelkich
i nie tylko...

Podstawy - O lewej i prawej stronie robótki

Ala z Byczyny - Sob 25 Maj, 2013 10:37
Temat postu: O lewej i prawej stronie robótki
Witam ciepło Smile

Panie, które duże frywolitkują już pewnie są dawno po tym spostrzeżeniu więc umieszczam je tutaj gdzie zaglądają koronczarki początkujące Smile

Jak odróżniam lewą i prawą stronę: najłatwiej po pikotkach. Inaczej wychodzą z robótki po obu stronach

Zatem kiedy w trakcie pracy odwracam robótkę na drugą stronę i nie zmieniam stylu dziergania, obie strony się ze sobą mieszają. Rozwiązanie jest proste:
kiedy obracam robótkę na "lewą" stronę słupeczki robię nie tak jak zwykle tylko tak jakby wszystko przesunęło się w fazie o pół słupka Wink

Normalny schemat pracy (jeden cały słupek):
.pierwszy półsłupek idzie pod nitką trzymaną w lewej dłoni
. drugi półsłupek z nad owej nitki.

Schemat pracy na "lewej stronie" (jeden cały słupek):
. pierwszy półsłupek idzie znad nitki trzymanej w lewej dłoni
. drugi półsłupek od jej spodu

i te dwie kropki tworzą słupek. Pikotkę stawiamy tak jak zwykle, czyli między dwoma pełnymi słupkami. To wszystko przez to, że pierwsza połowa słupka na drugiej stronie wygląda jak druga połowa. Czyli trzeba odwrócić się lustrzanie razem z przerzuceniem robótki Smile A żeby się nie pomyliło.. wystarczy zerknąć na pikotki i dosłownie jak na dłoni widać po której stronie jesteśmy Smile


Mam nadzieję, że było jasno Smile I że komuś to się przyda

AlaJ - Sob 25 Maj, 2013 13:48

"Miszczowi" chcesz konkurencję robić?? wesoło mi http://www.frywolitka.slupsk.pl/?id=metoda_jana
Ala z Byczyny - Sob 25 Maj, 2013 14:04

Odcinam się od tego człowieka ani nie zamierzam uznawać jego wątpliwej jakości praw autorskich.

To nie jest żadna nowa technika ani wielka modyfikacja tylko małe spostrzeżenie, na które wpadłam samodzielnie i chętnie się nim dzielę Smile

A właściwie to powiem więcej: jestem pewna, że już 100 lat temu frywolitkujące panny musiały traktować to jak coś normalnego Smile Więc nikt tu Ameryki nie odkrył Very Happy

AlaJ - Sob 25 Maj, 2013 14:10

Powiedziałabym, że nawet wcześniej niż sto lat temu, no ale cóż... Wink
aniaso4 - Wto 30 Lip, 2013 21:09

No cóż dziewczyny, dla mnie frywolitki- to nawet za sto lat będzie czarna magia... hmm
Marta Weindlmay - Pią 21 Mar, 2014 09:19

AlaJ napisał/a:
"Miszczowi" chcesz konkurencję robić?? wesoło mi http://www.frywolitka.slupsk.pl/?id=metoda_jana


Nie chce nikomu robic przykrosci, a szczegolnie zmarlemu "Miszczowi", mysle, ze kazda (kazdy) doszedl do tego sposobu samodzielnie. Ja nie, bo ta, uznana przez niego za wlasna, metoda jest opisana w mojej ksiazce o frywolitkach (M. Langwieser, T. Scharowa: Occhi, Schiffchenspitze, Frivolité).
Serdecznie pozdrawiam, duzo sie na "Maranciakach" nauczylam
Marta

Ala z Byczyny - Wto 16 Wrz, 2014 22:16

Wczytałam się właśnie dokładnie w ową "metodę Jana". Pan Jan zaproponował nam przesunięcie pikotki o pół słupka, a nie zmianę kolejności półsłupków (najpierw drugi, potem pierwszy półsłupek). Tym sposobem jego rozwiązanie jest nieeleganckie, a "moje" idealne. Proponuję nazwać tę metodę "metodą Ali" hehhehehehehhe
Marta Weindlmay - Śro 17 Wrz, 2014 09:27

radocha
pozdrawiam

Ala z Byczyny - Wto 30 Wrz, 2014 13:26

Niech ta metoda (jeśli ktoś to czyta Razz) nazywa się metodą Leonardo da Vinci Smile
Leonardo robił notatki pismem lustrzanym i dokładnie o to samo chodzi w tym o czym piszę Smile

Odwracając robótkę (czyli np. dorabiając łuczek do kółeczka) słupki tworzymy lustrzanie, czyli:

. drugi półsłupek
. pierwszy półsłupek

Pikotki pozostają między całymi słupkami Smile Proste to jest i wchodzi w krew przy robieniu tak łatwo, że już dawno zapomniałam się pilnować Smile A dzięki temu wszystkie pikotki wyglądają idealnie.

AlaJ - Wto 30 Wrz, 2014 18:17

Ala z Byczyny napisał/a:
Wczytałam się właśnie dokładnie w ową "metodę Jana". Pan Jan zaproponował nam przesunięcie pikotki o pół słupka, a nie zmianę kolejności półsłupków (najpierw drugi, potem pierwszy półsłupek). Tym sposobem jego rozwiązanie jest nieeleganckie, a "moje" idealne. Proponuję nazwać tę metodę "metodą Ali" hehhehehehehhe


Hehehe, też tak robię - na "metodę Ali" się zgadzam

Ala zebalek



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group